Opis obrazu Ilyi Repina „Nie spodziewali się”

Opis obrazu Ilyi Repina Nie spodziewali się

Ten obraz przedstawia nieoczekiwany powrót rewolucjonisty, który został wygnany. Artysta starał się oddać pauzę, jaka powstała między przybyszami a domownikami.

Ważny jest nie tyle moment pojawienia się, ile moment zaskoczenia, który okazał się bardzo dokładnie oddany na płótnie. Ta pauza jest tak dobrze podkreślona, ​​że ​​w milczącej ciszy rodzina po prostu nie może uwierzyć własnym oczom. Ten stan szoku i wiary połączyły się w jedno, podkreślając znaczenie tego zbiega dla ludzi, którzy go kochają.

Wszyscy doskonale wiedzą, co będzie dalej, ale autorka postanowiła pozostawić prezentację tych emocji każdemu indywidualnie. W oczach więźnia można rozważyć smutek i zmęczenie, prośbę o akceptację i przebaczenie, modlitwę o protekcjonalność i pokutę.

Wstała na spotkanie starsza kobieta i przygląda się nowoprzybyłemu w poszukiwaniu boleśnie znajomych rysów i głosów, cech rodzinnych syna. Wciąż nie wierząc w cud i nie tracąc nadziei, kobieta drżącą ręką szuka oparcia w oparciu krzesła. Ubrana w żałobę kobieta w duchu pochowała syna, ale w duszy przestała wierzyć.

Chociaż kobieta jest widoczna z tyłu, nie przeszkadza to w zrozumieniu, jak zmienił się smutek – siwe włosy z przebłyskiem bieli, lekko zapadnięta sylwetka, opadające ramiona, przedwczesna starość.

Pozostali obecni na zdjęciu to także członkowie rodziny, jednak to już rodzina wygnanego – jego żona i dzieci, które nie kryjąc zachwytu i nadziei szykują się do płaczu, nie wierząc w powrót ukochanej osoby. Wyraźnie widać strach przed małą dziewczynką i chłopiec, ogarnięty radością, za chwilę rzuci się ojcu na szyję.

Obraz żony ukazuje nam prawdziwą historię uczuć i przeszłego życia bohatera. Kobieta jest blada, wyczerpana, zdezorientowana i przestraszona, ale jednocześnie radosna.

Aby wyraźnie oddzielić wygnanego od reszty rodziny, artysta przedstawił go jako ciemniejszą postać, która na tle domowego komfortu, zwykłego biegu życia, wdziera jak zimny wiatr w majowe dni. Ale jednocześnie wygnany nie jest pewien, czy jego rodzina zaakceptuje go teraz, gdy stał się zbiegłym i skazanym, czy zrozumie motywy, które skłoniły go do pójścia przeciwko wszystkim.

Dlatego nowoprzybyły stoi pośrodku pokoju, nie odważając się wejść ani do domu, ani z powrotem na ulicę. Jest w nim nadzieja.


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)