Opis obrazu Paula Gauguina „Żona króla”

Opis obrazu Paula Gauguina Żona króla

Paul Gauguin, syn francuskiego dziennikarza i peruwiańskiego kreola z zamożnej rodziny, spędził dzieciństwo w Peru z rodziną swojej matki. Jasne stroje rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej, swoboda ich zachowania, niezwykła natura stały się pierwszymi wrażeniami z dzieciństwa przyszłego malarza i częściowo ukształtowały jego wewnętrzny świat, dając pozytywny ładunek życiu. Po ukończeniu liceum i Szkoły Marynarki Wojennej we Francji, z powodzeniem założywszy rodzinę, dorobiąc się fortuny i podróżując po świecie, Paul odczuwał jednak silne pragnienie egzotycznych miejsc – takich jak to, w którym spędził dzieciństwo.

Gauguin nazwał cywilizację i wszystkie jej oznaki „chorobą”. Pierwsza podróż na Tahiti dała zmęczonemu życiem człowiekowi wszystko, czego tak bardzo mu brakowało w cywilizowanym świecie. Wracając do Francji, przywiózł ze sobą ponad osiemdziesiąt płócien, ale nie znajdując sukcesu i uznania, wrócił do Polinezji. Paul Gauguin jako pierwszy artysta w Europie porzucił realizm na rzecz prymitywizmu i naiwnego malarstwa, aby zbliżyć się do natury.

Obraz „Żona króla” został namalowany przez Gauguina podczas jego drugiej podróży na Tahiti i jest jednym z najważniejszych dzieł artysty. To płótno jest otwartym wyzwaniem dla europejskich tradycji malarskich, a może nawet rodzajem kpiny z nich. Pozycja pięknej kobiety z Tahiti dokładnie powtarza pozę Olimpii z obrazu Maneta o tym samym imieniu i częściowo kopiuje „Wenus z Urbino” Tycjana. Jednak Gauguin nie skupia uwagi widza na jednym konkretnym micie, wypełniając swoją fabułę wieloma znakami i symbolami.

W tle widzimy drzewo poznania (drzewo dobra i zła), które bezpośrednio nawiązuje do Starego Testamentu, oraz rozmawiających starszych, ledwo rozpoznawalnych w cieniu drzew. Tahitańska Ewa przygotowuje się do skosztowania owocu, który da jej wiedzę – jaskrawoczerwone owoce leżą u stóp dziewczynki, młoda służąca zbiera świeże owoce z gałęzi. Tehura, żona Gauguina, jest odgadywana w rysach kobiety z portretu – w ten sposób przedstawiając ją jako Ewę, widzi siebie jako Adama.

Za wersją o portrecie żony artysty przemawia też duży czerwony wachlarz w dłoni Tahitanki – Paul przedstawił już Tehurę z tym wachlarzem, który najprawdopodobniej był jej ulubionym dodatkiem. Nie bez znaczenia jest również nazwa obrazu – nazywając żonę królową, artysta wyobraża sobie siebie jako osobę królewską, króla malarstwa czy białego króla Tahiti. Poza tym twórca świadomie maksymalnie upraszcza formy – w przeciwieństwie do „Olimpii” i „Wenus z Urbińskiej” z ich szczegółowymi, dokładnie przepisanymi ciałami, Gauguin rysuje swoją ukochaną, jak dziecko rysowałoby nagą kobietę.

Brak jakiejkolwiek skromności, triumf piękna nagiego ciała to cecha charakterystyczna późniejszych portretów Gauguina. Wyjeżdżając do Polinezji z „biletem w jedną stronę”, otwarcie protestował przeciwko jakiejkolwiek cywilizacji i podziwiał naturalność i naiwność tubylców, którzy nie znali poczucia wstydu. Takie zachowanie miejscowych mieszkańców przypomniało twórcy nieskazitelnego biblijnego raju – a Tahiti uważał za prawdziwy raj na ziemi. Drobne szczegóły obrazu przemawiają również na korzyść wersji Starego Testamentu. „Drzewa kwitną, pies patrzy, po prawej gruchają dwa gołębie” – pisał o swoim stworzeniu autor. „The King’s Wife” pokazuje niesamowitą jedność człowieka z naturą. Jasne, bogate kolory przywołują uczucie tropikalnego upału, wiecznego równikowego lata. Gauguin pokazuje widzowi świat, który nie został dotknięty przez zło i nad którym cywilizacja nie ma władzy.


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)