Opis obrazu Wasilija Polenowa „Chory”

Opis obrazu Wasilija Polenowa Chory

Wasilij Dmitrievich Polenov pochodził z wielodzietnej rodziny szlacheckiej. Jego matka była pisarką dla dzieci i dobrze rysowała – to ona udzieliła synowi pierwszych lekcji malarstwa. Najbardziej żywe wrażenia z dzieciństwa artysty wiążą się z wyjazdami na północ i do posiadłości jego babci. Później w swoich obrazach odzwierciedlał niektóre ze swoich wczesnych wspomnień. To babcia Vera Voeikova ukształtowała gust chłopca. Opowiadała bajki dzieciom, recytowała wiersze na pamięć, rozumiała rosyjską mitologię, ludowe eposy i legendy. Talent Polenova okazał się wielopłaszczyznowy – jako student Akademii uczęszczał nie tylko na lekcje rysunku, ale także na lekcje śpiewu i muzyki, wykłady z anatomii, historii, geometrii, studiował architekturę i budownictwo. Z wiekiem artysta dużo podróżował. Szczególnie pociągały go miejsca związane w taki czy inny sposób z historią chrześcijaństwa.

Obraz „Chory” oparty jest na prawdziwej historii. W Rzymie Wasilij Dmitrievich spotkał studentkę z Rosji Elizawetę Bogusławską. Później Lisa przeziębiła się i zachorowała. Niewinna choroba szybko przekształciła się w gruźlicę i wkrótce dziewczyna zmarła. Elizabeth za życia pozowała artystce, leżąc w łóżku. Jej śmierć głęboko wstrząsnęła Polenovem. Dosłownie potem umiera inna osoba bliska artyście – Marusya Obolenskaya, w której był zakochany. Pod wpływem dwóch śmierci artysta namalował ponure, prawie czarne, niezwykle tragiczne płótno, w trakcie którego stracił siostrę bliźniaczkę i nowo narodzonego syna. Patrząc na niego, widz fizycznie odczuwa uczucia autora – pogłębiającą się ciemność straty, straszliwą bezsilność przed śmiercią, nieuchronność tego, co się dzieje.

Tragiczne podejście do smutnego wyniku jest odczuwalne w każdym rozmazaniu oleju. Szaro-szara ciemność spowijająca chudą sylwetkę dziewczyny, jakby z dymu, wynędzniałą i przerażoną twarz pacjenta, wielkie lśniące oczy. Jeśli przyjrzysz się uważnie, w głębi obrazu, w wielu cieniach, zobaczysz żałośnie pochyloną postać kobiety – być może jest to matka dziewczynki, a może sama Śmierć.

Dziewczyna patrzy na zapaloną lampę, jakby nie chciała, by opuściło ją światło życia. Przykryta zielonym abażurem lampa rzuca ciepłe cienie na łóżko i stół. Martwa natura, oświetlona żółtym światłem, stopniowo przyciąga uwagę widza. Odrapane, przeczytane książki, które prawdopodobnie bohaterka kartkowała podczas choroby; mętna karafka i szklanka wody; krwistoczerwony, jak podarty obrus. Praca jest wykonywana szerokimi, nierównymi pociągnięciami; może się wydawać, że jest niedokończony. W rzeczywistości płótno było pisane przez trzynaście długich lat – Polenov wracał do niego w chwilach najgłębszego smutku, rozpryskując na płótnie ból swoich strat. To rzeczywiście najciemniejsze i najsmutniejsze dzieło w twórczości artysty.


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)