Opis obrazu Aleksandra Iwanowa „Droga Appijska o zachodzie słońca”

Opis obrazu Aleksandra Iwanowa Droga Appijska o zachodzie słońca

W krajobrazie Aleksandra Iwanowa głównym elementem jest droga. Idzie przez pustynię, pomarańczowa od promieni zachodzącego słońca. Droga Appijska prowadzi do Rzymu.

Wzdłuż jej krawędzi można zobaczyć starożytne grobowce, zwieńczone pamiątkowymi kamieniami. Miasto jest wciąż daleko, rozciąga się gdzieś tam, w tle. Jest tak daleko od widza, że ​​skrywa go szara mgiełka. Niemniej jednak domyśla się w nim budynków, z których najbliższy to starożytny akwedukt.

Na pustyni nie ma nic, co mogłoby przeszkodzić ci w spojrzeniu na tę panoramę miasta. Dlatego powstaje wrażenie, że widz spieszy się, aby dostać się tą drogą do Rzymu, aby zobaczyć tam wszystkie te budynki i być może nie będzie już musiał chować się przed słońcem – już zachodzi, ale znalezienie miejsca na noc jest konieczne.

Niektórzy współcześni artyście pisali, że to dzieło byłoby postrzegane jako schyłek katolicyzmu. Jednak obraz nie pozostawia takiego uczucia. Wręcz przeciwnie, w budynkach widocznych z daleka, gdzieś na skraju podświadomości, czujesz wielkość starożytnego starożytnego miasta. I nawet jeśli są to już ruiny tego pogańskiego Rzymu, ale nad nimi wznosi się kopuła Piotra, która jest wyraźnie widoczna przez mgłę. I najprawdopodobniej powinien symbolizować zwycięstwo chrześcijaństwa nad pogaństwem.

W tle widać góry. To tylko symbol wieczności i niezwyciężoności, nienaruszalności natury. I choć w samym obrazie nie ma bohaterów, to sam widz czuje się bohaterem, przed którym „widać dystans”. To jest ta droga, którą można pokonać tylko chodząc i nie myśląc o tym, jak ją pokonać.

Dlatego płótno jest postrzegane jako pozytywne. Jest wypełniona słońcem i delikatnymi, typowymi dla zachodu słońca cieniami. I pozwól ścieżce przechodzić między grobami, jakoś nie myślisz o tym, kiedy wybierasz się w swoją mentalną podróż do Rzymu.


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)