Opis obrazu Oresta Kiprensky’ego „Portret Rostopchiny”

Opis obrazu Oresta Kiprenskyego Portret Rostopchiny

„Portret Rostopchiny” – zestawiony z portretem jej męża, ukazujący mu coś w rodzaju przeciwieństwa. Mąż pani Rostopchiny był osobą wybredną, gadatliwą, hałaśliwą. Był kolekcjonerem i pisarzem, wybrany na pewną kadencję gubernatorem Moskwy, był duszą towarzystwa, wyluzowany i wesoły. Z drugiej strony jego żona nie była zbyt rozmowna i bardziej lubiła słuchać wewnętrznej ciszy niż ludzkich rozmów.

Na zdjęciu jej esencja, jej cicha, łagodna natura jest po prostu wspaniale przedstawiona. Niepozorne ciemne tło nie przyciąga uwagi. Prosta domowa sukienka kobiety nie odwraca uwagi od jej twarzy, którą niczym pianka otacza koronka na bluzce i czapce. Nie jest już zbyt młody, to twarz. Jasna skóra, ciemne, uważne oczy, lekko zadarty nos, usta, na których nie ma uśmiechu – Rostopchina prawie nie przyciągała stad młodych fanów, ale nie potrzebowała tego.

W przypadku braku piękna zewnętrznego ukrywa się duchowe światło, dzięki czemu twarz wygląda na uduchowioną i piękną. Wewnętrzna harmonia z samym sobą jest widoczna w spojrzeniu, w pozie. Jakby obudzona na wezwanie, czy ktoś ją wezwał, czy coś ukrytego w jej duszy? – rozciąga się lekko do przodu.

Również w lekko ściągniętych ustach, w oczach, które patrzą z ufnością, otwarcie, widać gotowość do cierpienia. Do historii z dużej litery. Coś, co może się wydarzyć. Pewien potencjał, może talent aktorki lub piosenkarki, a może po prostu umiejętność głębokiego, czystego, moralnego uczucia napełnia ją ukrytym podziwem. Gotowość do odpowiedzi na właściwą notatkę.

Może to właśnie taka notatka ją kiedyś obudziła. Podczas podróży po Niemczech z mężem Rostopchina przeszła na wiarę katolicką. Zapewne znalazła w niej właśnie ten wysiłek, tę poprawność, do której była w stanie zastosować siłę swojej duszy.


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)