Opis obrazu Pietera Bruegla „Ponury dzień”

Opis obrazu Pietera Bruegla Ponury dzień

O kim możemy z całą pewnością powiedzieć, że autor jest ponurym pesymistą, który nie pozwala na jasne chwile w życiu. Niestety, na to wygląda. Jakiekolwiek płótno piszą, nadal jest ponure, jakaś brudna szarość. Być może w ten sposób próbował wpłynąć na tych, którzy widzieli te płótna. Nie wiadomo, czy zwykła publiczność widziała jego dzieła, bo to było w średniowieczu, ale jeśli tak, to prawdopodobnie byli w wyraźnym nieładzie.

Na przykład to płótno należy do serii „Pory roku”, aw szczególności na tym płótnie „Luty-marzec”. Oznacza to, że jest to dokładnie czas, w którym zima się cofa i nadchodzi wiosna. A co widzimy? Przede wszystkim zauważamy ludzi, ale na razie tylko na chwilę. Patrzymy bardziej na krajobraz. I wcale nie jest tak liryczny: ponure niebo, morze jest wyraźnie na skraju burzy, a mgła sypie się zza gór. Śnieżne szczyty też nie napawają optymizmem.

Sama ziemia jest jasnobrązowa, ale w zasadzie wszystko jest w tym brązowym odcieniu i działa na tym płótnie. Są inne kolory, ale one tylko zwiększają pewien rodzaj ucisku. Ale wracając do ludzi. Co oni robią przy takiej pogodzie? Ktoś do pracy – ścinać drzewa, zbierać chrust, coś przywieziono na wózku. I ktoś po prostu okradł swojego mieszkańca miasta. Zabawa? Dla niektórych może tak, ale oczywiście nie dla zwykłego człowieka na ulicy.

Artysta napisał takie płótna pięć, siedem, a nawet wszystkie dwanaście. Nie wiadomo dokładnie. Wiadomo jednak na pewno, że taka seria płócien była i że jest ich pięć w muzeach. Pracownicy muzeum wciąż spierają się o dokładną liczbę obrazów.

Mówią, że wiele dzieł Bruegla zaginęło i dlatego nie ma dokładnego zaufania do wielu rzeczy, jeśli chodzi o jego twórczość. Jest jeszcze trzech Bruegelsów – ojciec i dwóch synów. Z biegiem czasu zaczęli nawet być zdezorientowani. Dobrze, że teraz mniej więcej to rozgryźliśmy.


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)