Ten artysta bardzo lubił malować płótna gatunkowe. Lubił malować codzienność na płótnie. Jednak nigdy nie odmawiał portretów. Przynajmniej jeden z jego najsłynniejszych portretów jest nadal wysoko ceniony i dość popularny wśród miłośników malarstwa skandynawskiego. To jest «Portret dziewczyny z perłą». Hollywood w jakiś sposób stało się hojne i stworzyło film oparty na tym płótnie. Jeśli chodzi o to płótno, jest nieco niepoważne. Sam autor często korzystał z usług alfonsa i najwyraźniej ryzykował pokazanie tej strony życia. Na płótnie są cztery — dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Wszyscy stoją przy stole przykryci bogatym obrusem lub tą narzutą, nie możesz powiedzieć. Znaleźliśmy ich już wtedy, gdy zaczęto płacić za przyszłe przyjemności i tę zapłatę obmywano dobrym winem. Ale nie wszyscy piją. Tylko dziewczyna co jest dość zawstydzone, ale plastyczne. I pije mężczyzna, ale nie ten, który kupił jej usługi, ale ten, który przyszedł z nim do alfonsa. Ale za nimi jest tylko alfons. Chciwa twarz, żądna większej zapłaty. Mimo że została już opłacona. Dziewczyna jest zawstydzona i podobno taka wizyta mężczyzn zdarza się u niej po raz pierwszy i nie wie jeszcze, jak się zachować. Ale ten, kto go kupił, już zaczyna wykonywać intymne gesty — delikatnie ujął dłonią klatkę piersiową i szepnął jej coś do ucha, podając w dłoni monetę. Nie trzeba dodawać, że Vermeer znalazł się pod ostrym ogniem niezadowolenia między szlachtą a kościołem. Nastąpiła wtedy cenzura i dla wszystkich było jasne, co wolno, a czego nie wolno przedstawiać na płótnach. Tutaj Vermeer zlekceważył zasady i dlatego faktycznie wyrzekł się wiary. Zachowali zamówienia na portrety i inne spokojniejsze płótna. Oczywiście ta sama «Dziewczyna z perłą» też uratowała, ale dokładnie do czasu, gdy okazało się, że płótno nie przedstawia w ogóle szlachetnej damy, ale prostego służącego, z którym żonaty autor miał romans. Potem było jeszcze więcej hałasu, ale chodzi o coś innego…
Opis obrazu Jana Vermeera «At the Pimp»